Czuwanie Świeckiego Karmelu na Jasnej Górze czyli powolne wzrastanie w szkole Maryi

31 sierpnia 2025
| Prowincja |

W sierpniową noc, z czwartku na piątek, tj. z 21. na 22., po raz kolejny czuwaliśmy na Jasnej Górze. Było nas w kaplicy Cudownego Obrazu około stu osób, tj. świeckich karmelitów obu Prowincji wraz z zaprzyjaźnionymi osobami.

Czuwanie rozpoczęło się tradycyjnie, po Apelu Jasnogórskim, od różańca – tajemnice światła – który poprowadziła Wspólnota z Częstochowy. Następnie ok. godz. 23.10 wysłuchaliśmy konferencji o. Kamila Strójwąsa. Dokładnie o północy rozpoczęła się Eucharystia, którą odprawili dwaj oo. Delegaci ds. OCDS obu Prowincji, o. Kamil Strójwąs i o. Adam Hrabia. Eucharystię sprawowano w dwóch intencjach: dziękczynnej „za dar szkaplerza świętego, naszą szatę weselną i zaproszenie na ucztę weselną” z prośbą o Boże błogosławieństwo oraz z prośbą o nowe powołania. Kazanie wygłosił o. Kamil, a na zakończenie Eucharystii dokonano Aktu zawierzenia świeckich karmelitów obu Prowincji Maryi. I wtedy to w niebo popłynęły słowa:


PRZYJMIJ NASZE ABSOLUTNE ZAWIERZENIE SOBIE, Matko Najukochańsza (…)
OTRZYJ łzy cierpiącym, UKÓJ zalęknionych, PRZYTUL niekochanych i porzuconych,
OCHRANIAJ niewinność dzieci i młodzieży, BĄDŹ jednością małżonków i rodzin.
A nas, świeckich karmelitów obu Prowincji, Warszawskiej i Krakowskiej, którzy tu dziś z ufnością
klęczymy przed Tobą,
WYSŁUCHAJ i BŁOGOSŁAW, Panno Maryjo, teraz i na wieki wieków. Amen.

Po niewielkiej przerwie, ok. godz. 1.30, powróciliśmy do modlitw, które trwały do godz. 4.00; w tym czasie odmówiliśmy kolejną część różańca (tajemnice chwalebne), odśpiewaliśmy Godzinki a także odmówiliśmy Jutrznię. Obie części różańca uzupełniły rozważania św. Teresy od Dzieciątka Jezus.

Czas nocnego czuwania to dla nas czas, kiedy to – w co głęboko wierzymy – nasze modlitwy zanoszone przed Cudownym Obrazem są, dzięki Maryi, wysłuchiwane przez Matkę, Jej Syna i całą Trójcą, ale to też czas, kiedy – dzięki konferencji, kazaniu, rozważaniom różańcowym – ZGŁĘBIAMY i POGŁĘBIAMY naszą tożsamość karmelitańską, Maryjną i Eucharystyczną, a także TAJEMNICE MARYI, ale głównie ZBLIŻAMY SIĘ DO NIEJ, ROZMIŁOWUJEMY W NIEJ, zapraszamy do naszego wnętrza, powierzamy życie, pozwalamy królować w duszy…

Jest to szczególna noc wpisana w nasz pobyt na Jasnej Górze, niekiedy zaledwie kilkugodzinny a dla niektórych kilkudniowy… wkomponowana w czas posiłków, modlitw, rozmów, ale też w to wszystko, co TAM ma miejsce: w błogosławieństwa, Eucharystie, nowenny, powitania i pożegnania pielgrzymek, w których uczestniczymy, ale też… w pojedyncze spotkania z ludźmi, które mają tam miejsce, a także w zagadania, które do nas docierają i tam nabierają nowego wymiaru.

Do domu wracamy ze słowami świętych karmelitańskich, ale też Jana Pawła II, Ludwika Marii Grignion de Montfort i innych, przekonani, że TRZEBA NAM wzrastać w szkole Maryi, zapuścić w Niej Samej korzenie, rzucić się w Jej ramiona, pozwolić się Jej formować wg zamiarów Ducha Św., ukryć się w cieniu Jej płaszcza… WIERZYMY, że droga Maryjna jest pewna, a macierzyństwo Maryi w stosunku do nas trwa nieustannie, bo Bóg obdarzył Ją Swoją płodnością… a także… że życie w Duchu Św. zaczyna się od przyjęcia Maryi. Pobrzmiewa też w nas to, że pośrednictwo Maryi nosi znamiona jakiejś tajemniczej władzy nad Bogiem, co widać np. w Kanie Galilejskiej…

Docierają też do nas i przenikają zdania-przestrogi, jak ta zaczerpnięta z „Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” Ludwika Marii Grignion de Montfort: „Kiedy Duch Święty, Jej Oblubieniec, znajdzie Ją w jakiejś duszy, przybywa do niej, wchodzi do niej w pełni, udziela się tej duszy obficie i w tej mierze, w jakiej daje ona miejsce Jego Oblubienicy; jedną z głównych przyczyn, dla których Duch Święty nie dokonuje (…) w duszach olśniewających cudów, jest to, że nie znajduje w nich dostatecznie silnego zespolenia ze swoją wierną i nieodłączną Oblubienicą” (36). Zyskujemy więc pośrednio rozeznanie, co do stanu i kondycji naszej duszy, i nie tylko.

I jakże tu nie kochać tego Miejsca, Jego Mieszkanki i nie chcieć TU powracać… po Słowo, nadzieję, wiarę… olśnienie i zauroczenie… myśl, która nie opuści i Słowo, które będzie jak miecz obosieczny!?